Znowu życzonka ;) .

Znowu życzonka 😉 .

Tik tak , tik tak ,

Szybko mija czas .

Bim bam , bim bam ,

Północ wybija nam . Czytaj dalej

Reklamy

Rozliczenie z rokiem.

Rozliczenie z rokiem.

Kolejny rok za nami . Za kilkanaście godzin pożegnamy 2017 rok a przywitamy jego starszego brata czyli 2018 roczek. Kiedy nastawał 2017 r  byłam pełna optymizmu. Wodę z mózgu zrobiła mi siódemka która do tej pory była dla mnie szczęśliwą liczbą. No niestety rok nie zaczął się dobrze . Pobawię się teraz w telegraficzny przegląd wydarzeń i przypomnę Wam moim zdaniem najlepsze wpisy minionego roku. Czytaj dalej

Ciekawe czy wiedzieliście … Sylwester i Nowy Rok.

Ciekawe czy wiedzieliście … Sylwester i Nowy Rok.

Krótka historia Nowego Roku .

Tradycja obchodów Nowego Roku sięga starożytnego Babilonu, gdzie jedenastodniowe święto rozpoczynało się w dniu wiosennego zrównania dnia z nocą (21 marca). Tak długie uroczystości oraz ofiara z kozła złożona w świątyni boga Marduka miały wybłagać dostatek i urodzaje. Starożytni Rzymianie obchodzili Nowy Rok 25 marca, a od II w. p.n.e. – w styczniu. Kościół katolicki początkowo nie uznawał tego święta, uważając je za pozostałość pogańskich wierzeń i ustanowił początek roku na Wielkanoc a później na Boże Narodzenie. Czytaj dalej

Chytry dwa razy traci.

Chytry dwa razy traci.

Wracając wczoraj z pracy spotkałam koleżankę z dawnej firmy.  Ponieważ nie widziałyśmy się szmat czasu to nie obyło się bez damskich ploteczek . Kaśka to osoba bardzo pogodna , wesoła i przez wszystkich bardzo lubiana . Pamiętam całe godzinki które przegadałyśmy pracując razem i pomagając sobie nawzajem . Kaśka ma ten dar , że potrafi sobie zjednać sprzymierzeńców w jednej chwili . Kiedy poprzednia firma się rozleciała właściwie nawet nie zaczęła szukać nowej pracy kiedy to praca znalazła ją . Z tego co opowiadała ma fajną robotę , ale strasznie sknerusowatego szefa . Rozchichrana na maksa opowiedziała mi historyjkę która miała miejsce przed świętami. Czytaj dalej

Święta , święta i po świętach.

Święta , święta i po świętach.

No były i minęły.

Co roku trudno mi się pogodzić z tą niesprawiedliwością , że człowiek tyle się na nie naczeka , tak się do nich przygotowuje a one nadejdą i z prędkością światła przeminą 😦 . W tym roku święta nie bardzo mi się podobały począwszy od koszmarnej aury do wydarzeń które osnuły święta mgiełką smutku . Najpierw mało ciekawa diagnoza dotycząca zdrowia córki , potem swoje trzy grosze dodawała pogoda , która jaka była chyba każdy widział . Normalnie tylko wziąć się powiesić albo tak jak ja , zaszyć się głęboko w domu udając że się nie istnieje dla świata . Jednak nie każdy miał tak dobrze . To że ja zapuściłam świąteczne korzonki w domu nie oznaczało , że inni poszli w moje ślady. Gdyby tak się stało może moja córka uniknęła by wypadku spowodowanego przez kierowcę który miał przedświąteczne zwidy i omamy . Czytaj dalej

Świąteczne życzenia.

Za oknem ciemno , ponuro i deszczowo . Zupełnie nie tak jak powinno być w ten wigilijny dzień. Jednak w naszych sercach  pomimo okropnej aury powinna panować radość i oczekiwanie. Oczekiwanie na pierwszą gwiazdkę kiedy to z naszymi gośćmi zasiądziemy do wigilijnej wieczerzy. I w te ostatnie godziny oczekiwania przyjmijcie Kochani życzenia :

Ruda 🙂

Jak sroka.

Jak sroka.

Święta cichaczem skradają się do naszych domostw. Członkowie domowych społeczności odczuwają to szczególnie w portfelach , panie domu w rękach i kolejkach , dzieciarnia w obudzonym w nich ADHD 😉 , a użytkownicy odbiorników radiowych i telewizyjnych poprzez zmysły odpowiedzialne za słuchanie i widzenie 😀 .Wzrokowcy odnotowują wysyp świątecznych dekoracji , ale tym razem tych domowych bo sklepowe i miejskie nasze oczy cieszą już od ponad miesiąca . Tak więc aby tradycji stało się zadość i ja wpadłam w szał świątecznego strojenia . Ale o dziwo w tym roku szło mi wybitnie pod górkę . Niby plan szczegółowy był , ale efekt końcowy w żaden sposób nie satysfakcjonował moich zmysłów . Zakupiona żywa choinka po odzianiu w świąteczne szatki nie cieszyła oczu , kuchnia też była jakaś bezpłciowa , w pokoju mimo masy czerwieni było ponuro jak w jaskini .  Zwołałam więc zebranie w celu ustalenia co jest nie tak . Mało współpracujący w temacie członkowie rodziny stwierdzili że im wszystko gra i buczy , ale mnie ani nie grało ani nie buczało . Czytaj dalej