Chytry dwa razy traci.

Chytry dwa razy traci.

Wracając wczoraj z pracy spotkałam koleżankę z dawnej firmy.  Ponieważ nie widziałyśmy się szmat czasu to nie obyło się bez damskich ploteczek . Kaśka to osoba bardzo pogodna , wesoła i przez wszystkich bardzo lubiana . Pamiętam całe godzinki które przegadałyśmy pracując razem i pomagając sobie nawzajem . Kaśka ma ten dar , że potrafi sobie zjednać sprzymierzeńców w jednej chwili . Kiedy poprzednia firma się rozleciała właściwie nawet nie zaczęła szukać nowej pracy kiedy to praca znalazła ją . Z tego co opowiadała ma fajną robotę , ale strasznie sknerusowatego szefa . Rozchichrana na maksa opowiedziała mi historyjkę która miała miejsce przed świętami.

 Otóż ostatniego dnia pracy przyszedł do niej szef i powiedział :

– Pani Kasiu w tym roku nie będzie prezentów świątecznych , ale dostanie Pani kopertę . Mam jednak prośbę . Chciałbym aby pani nie mówiła panu Piotrowi  że dostała Pani  pieniądze , gdyż on „gwiazdki” nie dostanie  bo za krótko pracuje.

Kaśka mocno się zdziwiła ,  bo facet zachrzania w firmie już pół roku więc ktoś tu chyba jest lekko niesprawiedliwy . No ale co robić jak tajemnica to tajemnica .

W piątek pod koniec pracy szef przyszedł złożyć życzenia  i wręczył Kaśce i rzeczonemu koledze  po torebce w której były butelki z alko .

Tak się złożyło , że cała trójka wracała razem z pracy i podczas powrotu wywiązała się rozmowa o trunkach . W pewnej chwili szef Kaśki powiedział :

– Pani Kasiu niech Pani uważa na to wino , bo smakuje jak kompocik , ale niesłychanie szybko wchodzi w nogi .

Kaśka wzięła sobie sugestię szefa do serca i łypnęła oczkiem do torebki . Flaszka owszem była , ale nie zauważyła załącznika . Pomyślała , że pewno koperta tak się umiejscowiła że jej nie widać i przestała myszkować 😉 . Przyjechała do domu , postawiła torbę na stole i zapominała o niej . Po jakiejś godzinie wpadł jej synek do kuchni :

Mama , mama co tam masz ???

Wtedy Kaśka przypomniała sobie o flaszce. Wyjęła ją z torebki , a tam zamiast damskiego wina butelka whisky . Zajrzała też do torebki w poszukiwaniu „niewidocznej” koperty , koperty jednak nie było. Wtedy zaczęło jej coś świtać , ale profilaktycznie wolała się upewnić  co do swoich podejrzeń . Zadzwoniła do szefa , a ponieważ jest bezpośrednią bestią bez ogródek wypaliła :

– Szefie , czy aby nie nastąpiła jakaś pomyłka z torebkami ,  bo mówił pan o winie wchodzącym w damskie nóżki a w mojej torebce jest whisky?

 W słuchawce najpierw zapanowała cisza , a potem rozległ się nieco nerwowy śmiech.

– Pani Kasiu a czy w torebce była koperta ?

– No , nie było – odpowiedziała Kaśka.

– To znaczy że nastąpiła pomyłka i pani dostała prezent pana Piotra , a pan Piotr Pani wino i kopertę .  Bardzo mi przykro z zaistniałej sytuacji. Po świętach jak się zobaczymy wyrównamy pani straty.

Po zakończeniu rozmowy z szefem Kaśka wybuchła perlistym śmiechem i pomyślała :

– No kochany chciałeś zaoszczędzić na Piotrku , ale los cię przechytrzył i  poniosłeś dwa razy koszty .

Sprawdza się przysłowie że „chytry dwa razy traci”  :D.

Pozdrawiam Ruda

Reklamy

11 komentarzy do “Chytry dwa razy traci.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s