Komu w drogę temu czas.

Komu w drogę temu czas.

No i dobiłam do pamiętnego dnia 7 lutego 2018 , kiedy to moja mała stopa po raz ostatni przekroczyła próg firmy 😉 .

Od dwóch godzin już oficjalnie byczę się na urlopie.

Cuuuuudowne uczucie tym bardziej , że całkowicie nieplanowane.

No dobra zaplanowany był tylko 8 dniowy wyjazd w miejsce gdzie termometr nie będzie straszył minusową temperaturą , a tu trafiły się ponad dwa tygodnie zbijania bąków . Boskooooo . Chyba jeszcze bardziej polubię swoje szefostwo za serwowanie mi takich niespodzianek 😀 .

Oni pryskają jutro do Egiptu , a ja piątkową nocą na Kanary .

No , ale zanim zmuszona będę wznieść się na wiele godzin w przestworza trzeba pozostać na ziemi i ogarnąć bardziej przyziemne sprawy .

Wszystko mamy już kupione i nawet wstępnie spakowane do walizek w celach porównawczych i wagowych czy nie przekroczyłyśmy limitu wagi i objętości .

Karty Ekuz-a dotarły już pocztą , złotóweczki zamieniły się w euraski , apartament zapłacony , samochód na cały okres pobytu na Gran Canari wynajęty , paszport czeka i straszy zdjęciem 😀 , odprawa zrobiona , karty pokładowe wydrukowane więc teraz tylko poczekać do piątku , łyknąć profilaktycznie jakąś pigułę co by mój potencjalny strach utrzymać w ryzach ( chwilowo się jeszcze nie boję 😉 ) i fruuuunąć niczym dzika kaczuszka do ciepłych krajów 😀 😀 😀 .

No , ale zanim będzie ciepło to najpierw musi być zimno 😉 .

Od kilku dni monitoruję pogodę w Oslo ( mamy tam przesiadkę i 6 godzin czekania ) i powiem Wam że tam niezły zamrażalnik się zrobił 😉 .

Wczoraj w dzień było – 14 stopni . Brrrrrrrrrr .

No dobra ja wiem , że jest zima i musi być zimno , ale to chyba lekkie przegięcie choć osobiście wolę już -14 stopni w Oslo niż -29 jak w Pjongczangu 😉 .

Mam jednak nadzieję , że pogoda okaże się bardziej łaskawa i nie przerobi naszej 4 osobowej , kobiecej ekipy na bryły lodu 😉 .

Tak więc moi drodzy czytelnicy znikam na kilkanaście dni.

W skrytości ducha życzę sobie , aby po powrocie do kraju w Polsce rozgościło się przedwiośnie co bym nie przeżyła zbyt dużego szoku termicznego 😉 .

A to promenada w okolicach naszej wynajętej „chatki „.

Super widok , co nie ?

ARCADIO SUAREZC 16.03.01 VISTAS DE ARINAGA

No to Kochani „czymajta” się ciepło i do usłyszenia 🙂 .

Pozdrawiam Ruda

PS.

Kciuki do trzymania za mój stan psychiczny mile widziane 😀 .

Reklamy

5 komentarzy do “Komu w drogę temu czas.

  1. Wow jak to przeleciało. No to Ruda życzę Ci szerokich lotów i miękkiego lądowania, chociaż czeka Cie trochę tych startów i lądowań skoro masz przesiadki, ale wszystko jest do wytrzymania. Żuj sobie tylko gumę podczas startu i lądowania co by Ci się uszęta nie zatkały, bo potem potrafi boleć cholerstwo, ale spokojnie rzadko się to zdarza. Ech ja już tęsknię za tym wzniesieniem się w przestworza, nie wiem o jakiej porze macie wylot, ale widoki są naprawdę nieziemskie
    Kochana życzę Ci spokojnego i zaje…..go wypoczynku, rozkoszuj się słonkiem i ciepłym oceanem 😉 ech ale Ci fajnie, nie znalazło by się tam miejsce w walizce dla mnie? Nie jestem duża to na pewno się zmieszczę 😉 Oby ten wulkan siedział cicho,
    Trzymaj się i czekam na relacje po powrocie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s