I jak tu się nie wkurzyć .

I jak tu się nie wkurzyć.

W zeszłym tygodniu pisałam Wam o mojej wizycie u kardiologa w związku z moim szalonym serduchem .

Pod koniec wizyty poprosiłam panią doktor o receptę na lek (który może trochę oszukiwać moje niesforne impulsy w sercu ) , bo posiadany w domu już mi się kończył . Czytaj dalej

Reklamy