Najgłupsze rzeczy, jakich uczono w polskiej szkole w czasach rzekomego oświecenia.

Najgłupsze rzeczy, jakich uczono w polskiej szkole w czasach rzekomego oświecenia.

Rozpoczął się kolejny , nowy rok szkolny , więc może to dobry czas aby cofnąć się wstecz i zobaczyć jak proces edukacji przebiegał  w czasach oświecenia .

Teraz czasami narzekamy na głupoty jakich nasze pociechy muszą się uczyć , ale dawniej to dopiero była jazda . Kto ciekawy niech czyta , kto nie – niech zmyka 😀 .

Tekst „pożyczony” chyba z onetu , ale głowy nie dam 😉 .

Cyt :

Wszechogarniająca dewocja i fanatyzm religijny. Idiotyczne wierszyki. Przywiązanie do przestarzałych teorii i… fizyka tłustościoto czego uczyli się uczniowie w szkołach „oświeceniowych”
Dla XVIII-wiecznych Polaków wykształcenie po prostu przestało być wartością. Ówczesne programy nauczania mogą wywołać spore zdziwienie. W dziedzinie moralności poprzestawano na sprawach powierzchownych . 
Efekty takiego kształcenia widać było także w sferze polityki . Łatwo dostrzec, że szkoła uczyła młodzież wszystkich negatywnych zachowań szlacheckich , jakie stały się w XVIII w. przekleństwem Rzeczypospolitej.
Zmianę na lepsze w XVIII-wiecznej polskiej szkole przyniosą dopiero reformy wprowadzone przez wizjonera Stanisława Konarskiego .

XVIII wiek to w dziejach Rzeczypospolitej okres głębokiej zapaści nie tylko politycznej, gospodarczej i społecznej, ale także edukacyjnej .

Wojny zrujnowały i zniszczyły kraj.

 Szlachta, osiągnąwszy dominującą pozycję , nie przejawiała chęci kształcenia się ponad to, co było przyjęte. Wynędzniałe miasta nie były w stanie stworzyć jakichkolwiek ośrodków ruchu umysłowego. Nic dziwnego, że głęboki kryzys ogarnął także polskie szkolnictwo. Dla XVIII-wiecznych Polaków wykształcenie po prostu przestało być wartością.

Szkolne rządy za pomocą kija .

Wybijające się niegdyś szkolnictwo jezuickie w XVIII wieku skostniało i osunęło się w marazm. W programach nauczania prowadzonych przez zakon szkół obniżono poziom lektury klasyków i usunięto grekę. By utrzymać dyscyplinę, wprowadzono rządy za pomocą kija, ale nie bardzo to pomogło. Uczniowie wywoływali ciągle awantury, nie słuchali i lekceważyli nauczycieli. Powaga nauczyciela zmalała zresztą w całym społeczeństwie, a nauczanie zaczęto uważać za przykry i niewdzięczny obowiązek – niestety podobnie teraz ma się sytuacja w polskim szkolnictwie 😦 .

Na porządku dziennym w oświeceniowych szkołach były kary fizyczne.

Tak metody stosowane przez profesora Sebastiana Jana Kantego Czochrona literacko opisuje Piotr Śliwiński książce „Ryngraf”:

Czochron znany był z nieco dziwnych, aczkolwiek najmniej uciążliwych kar serwowanych niesfornym uczniom. Miast stawiać ich pod ścianą, karać klęczeniem plecami do klasy, lać trzciną po tyłku lub zawstydzać zawieszoną na piersi tablicą z opisaniem przewiny, preferował skuteczniejsze i natychmiastowe rozwiązanie.

Mianowicie wywoływał delikwenta na środek klasy, kazał wyciągnąć przed siebie otwartą dłoń, po czym sięgał po olbrzymi pęk kluczy, które zawsze dźwigał zatknięte za pas, i lał z rozmachem po łapach. Najniższym „wymiarem” kary było jedno uderzenie, po którym uczeń miał wrażenie, że za chwilę odpadnie mu całe ramię. Za większe przewinienia dostawało się co najmniej pięć „łapek”, jak zwał karę profesor – hmmm , może by zastosować tą metodę we współczesnej szkole , ale tylko do tych osobników , którzy wykazują się już młodocianym bandytyzmem ?

Dewocja , fanatyzm i głupie wierszyki .

A jakie wartości, można spytać, starała się zaszczepić w uczniach XVIII-wieczna szkoła? Ówczesne programy nauczania mogą wywołać spore zdziwienie. W dziedzinie moralności poprzestawano na sprawach powierzchownych: skłaniano do dewocji i uczono cnotliwości, ale głównie zewnętrznych jej oznak. Przekonywano też do okazywania szacunku i schlebiania możnym.

Nie lepiej było z treścią samego nauczania.

Najważniejsza była oczywiście nauka religii.

Jak pisał ksiądz Jędrzej Kitowicz:

Katechizm, czyli nauka religii, była najpierwszą przed wszystkimi innymi.

Kary szkolne na tych, którzy się uczyć nie chcieli albo swawolą, jaką popełnili, były: niedopuszczenie jedzenia obiadu, klęczenie albo plagi.

Nauczanie pozostałych przedmiotów stało na niskim poziomie. Opierało się głównie na wkuwaniu łaciny, na dodatek w sposób mechaniczny i niepogłębiony. W lekturach nie szukano wartościowej wiedzy, a maksym, pożytecznych w dyskusji fraz i błahych ciekawostek.

Z kolei za pomocą odpowiednio dobranych utworów poetyckich wpajano uczniom mieszaninę mitologii i katolickiej pobożności. Uczono ich też układać wiersze, ale skupiano się na doskonaleniu skomplikowanej, czasem wręcz „akrobatycznej” formy, a nie na pogłębianiu ich treści. Oto jeden z takich właśnie wierszyków, autorstwa tuza XVIII-wiecznej barokowej poezji, księdza Józefa Baki:

Raz zapłaczą, stokroć skaczą,
Że już trupa cna chałupa
Nie widzi, bo zbrzydzi,
"Won gnoju z pokoju!",
Cała płata, tam do kata!
Stare grzyby choćby ryby
Pożarły, potarły.
Brząk łuska, nie łuska!

Chyba nie dorosłam do poziomu oświecenia , bo ni w ząb nie rozumiem co autor tego „dzieła literackiego” miał na myśli 😉 .

Efekty takiego kształcenia widać było także w sferze polityki. Łatwo dostrzec, ze szkoła uczyła młodzież wszystkich negatywnych zachowań szlacheckich, jakie stały się w XVIII w. przekleństwem Rzeczypospolitej. Wychodzili z niej obywatele przekonani o wyjątkowości swojego stanu i przywiązani do zepsutego ustroju państwa. Nie brakowało wśród nich także religijnych fanatyków.

Łacina ponad wszystko .

Skupianie się na łacinie sprawiało, że szlacheccy absolwenci XVIII-wiecznych szkół byli fanatykami tego języka. Łacina stała się nałogiem szlachty, jak stwierdził pewien historyk. Nie mając w gruncie rzeczy głębszego pojęcia o kulturze klasycznej, popisywano się znajomością łaciny w postaci sentencji i cytatów, a polszczyznę faszerowano licznymi łacińskimi wtrętami.

Taka „elokwencja” kwitła na sejmikach, w trybunałach i całym życiu publicznym, ale też prywatnym, na ucztach, weselach, chrzcinach i pogrzebach. Bez łacińskiego żargonu wpojonego w szkole, szlachcic nie miał szans poradzić sobie w życiu. Powszechne było przekonanie, że łacina to nasz drugi język narodowy, a szkoła łacińska, ze wszystkimi swoimi wadami, jest najbardziej użyteczną dla narodu instytucją.

Jak pisał profesor Stanisław Kot:

Celem, do którego przygotowywały niższe lata studiów, była nauka retoryki, pustej, szumnej a nadętej, przesyconej pochlebstwem i panegiryzmem; język polski, dopuszczony do układania mów, listów i komplementów, zanieczyszczony był makaronizmem, to jest domieszką całych zwrotów łacińskich w tekst polski.

Fizyka tłustości .

W tych nielicznych placówkach, w których uczono przyrody i fizyki (jezuici stronili od nauk przyrodniczych) trzymano się ustaleń poczynionych w starożytności przez Arystotelesa. Tak było w pierwszej polskiej naukowej książce z dziedziny fizyki, noszącej barokowy tytuł

„Informacya matematyczna rozumnie ciekawego Polaka, Świat cały, Niebo y ziemię, y co na nich iest, w trudnych kwestiach y praktyce, temuż ułatwiająca”

 autorstwa księdza Wojciecha Bystrzonowskiego.

Można było w niej przeczytać, że świat składa się z czterech elementów: ognia, powietrza, wody i ziemi. A zatem tak, jak uważali starożytni.

Wszelkie próby wprowadzenia nowej fizyki spotykały się z gwałtownymi atakami zwolenników arystotelesowskiego widzenia świata.

Także język opisu był jeszcze bardzo tradycyjny. Widać to choćby w podręczniku autorstwa księdza Józefa Hermana Osińskiego, zatytułowanym

„Fizyka doświadczeniami potwierdzona”.

Można w nim było przeczytać o takim oto zastosowaniu termometru:

„Za powodem thermometru dochodziemy, iakiego ciepła potrzeba do rozpuszczenia różnych tłustości, ztąd bowiem poznaiemy, która strawnieysza, a która mniej strawna. Tłustości zaś rozpuszczają się według thermometrum Farenheit tym porządkiem: Skowronka od 52 gradusów, Krolika, Gęsi swoyskiey, Kapłona, Głuszcza od 69 grad., słonina od 108 grad. […] Stąd się pokazuie, że Skowronki najzdrowsze, po nich Kroliki, Gęsi swojskie, Głuszcze, Kapłony, mięso zaś świnie i słonina nayniestrawnieysze. Bo do roztopienia słoniny większego potrzeba ciepła nad ciepło człowieka” – studiowanie dłużej tego tekstu , grozi przyswojeniem nowej , „oświeconej” ortografii 😀 .

Pseudonaukowe bzdury .

Inna rewelacja wykładana w XVIII-wiecznych szkołach to obliczenia dokonane przez Jamesa Usshera, anglikańskiego arcybiskupa Armagh i prymasa Irlandii. Obliczył on wiek Ziemi, opierając się na Biblii. Z obliczeń tych wynikało, że stworzenie świata nastąpiło wieczorem 22 października 4004 roku przed naszą erą. Natomiast wygnanie Adama i Ewy z raju odbyło się już 10 listopada tego samego roku. Ussher był uznawany za wybitnego uczonego, a jego ustalenia dodawano do licznych wydań Biblii.

Na gruncie krajowym źródłem niezwykłych wręcz bzdur uznawanych za twierdzenia naukowe była pierwsza polska encyklopedia powszechna autorstwa księdza Benedykta Chmielowskiego zatytułowana „Nowe Ateny”. Zawierała zbiór wiadomości z teologii, historii, geografii, polityki, matematyki, zoologii, botaniki, mineralogii i innych dziedzin. Prócz tych wiarygodnych i mających oparcie w nauce, „Nowe Ateny” znajdowało się tam całe mnóstwo informacji bałamutnych i fantastycznych.

Autor opisał na przykład geografię rzek piekielnych: Acheronu, Styksu i Lete. Prezentuje też założenia astrologii. Zastanawiał się czy można znaleźć słup soli, w który zamieniła się biblijna żona Lota, czy istniał ptak Feniks, jednorożec i syreny oraz czy salamandra żyje ogniem. Podawał również rozmaite przydatne praktyczne rady, na przykład skuteczne lekarstwo na ból zębów:

Kość wyjąć z uda żaby, tą kością zębów się dotykać, przestaną boleć.

Oko jaskółcze włożysz do pościeli czyjej, sen mu odbierzesz… dobry sposób na śpiochów. Jak grad odwrócić? Chmurze gradowej pokazać wielkie zwierciadło i przeciwko niej wystawić – kędy inędy obróci się – prawie padłam ze śmiechu 😀 😀 😀 , ale teraz już przynajmniej wiem jak sobie poradzić z bólem zębów 😀 .

Dodajmy jeszcze, że w polskich XVIII-wiecznych szkołach długo obowiązywała… teoria geocentryczna, zgodnie z którą to Ziemia stanowiła centrum Wszechświata. Dopiero około 1749 roku pijarzy odważyli się wydrukować w jednym ze swoich kalendarzy fragmenty ustaleń Kopernika, według których to Słońce było w środku, a Ziemia krążyła wokół niego. Wywołało to oburzenie jezuitów, którzy stanowczo wystąpili przeciw takim nowatorskim stwierdzeniom.

Zmianę na lepsze w XVIII-wiecznej polskiej szkole przyniosą dopiero reformy wprowadzone przez wizjonera Stanisława Konarskiego.

Za jego sprawą, nie bez trudności, w szkołach pijarskich rozpropagowany zostanie nowy sposób nauczania. „

Jak widać na załączonym obrazku ( tzn . tekście powyżej ) podejście „ówczesnych władz” i  kościoła do edukacji było w tamtych czasach tak samo ciemne jak obecnie , z tą jedną różnicą , że „tamtejsza” edukacja powoli z mozołem ruszyła do przodu , a nasza za rządów obecnie miłościwie panującej nam władzy zaczyna się uwsteczniać 😦 .

Ciekawe kiedy osiągniemy etap średniowiecza 😦 .

Tym mało optymistycznym akcentem kończę dzisiejszy wpis i wszystkim życzę miłego dnia 🙂 .

Pozdrawiam Ruda 

Reklamy

3 komentarze do “Najgłupsze rzeczy, jakich uczono w polskiej szkole w czasach rzekomego oświecenia.

  1. No coż kiedysxszkoly byly związane z kosciolem ,wszedzie nie tylko w Polsce. I tak jak dzis tak i wtedy nie odbiegalismy e zaden sposob od pozimou naszych sasiadow.
    A co do wiersza , to wszystko zrozum8esz jak w ostatniej linijce zmienisz łuska na tuska.😂
    Jednym slowem Wieszcz, juz wtedy przewidzial zarazę😂

    Polubione przez 1 osoba

  2. Kiedyś wszędzie w Europie były takie czasy, że na szkołę wpływał Kościół. Być może więc chodzi teraz o to, że mamy ambicję przebić sąsiadów i być pod tym względem wyjątkowi. Mój Kraciasty zauważył, że ks. Baka pisał bardzo punkowo i ten wierszyk mógłby być tekstem Siekiery 😀

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s