Ruda i slow life.

Ruda i slow life.

Ten modny termin coraz bardziej wdziera się na „salony” .

12cm-5-3cm-Slow-Life-Turtle-Animal-Car-Sticker-Decor-Car-Styling-S4-0632.jpg_640x640

Ale czy przeciętny Kowalski , wie co naprawdę kryje się pod tym tajemniczym pojęciem ? Do niedawna tak naprawdę to sama nawet nie wiedziałam o co kaman .

Poszperałam więc to tu , to tam i postanowiłam sobie i Wam przybliżyć o co w tym naprawdę chodzi i jak bardzo ja  – nawet nieświadomie – w tym ruchu biorę udział.

A więc ( wiem , że nie zaczyna się zdania od więc, ale tak ładnie mi to tu pasuje że trudno ) , generalnie slow life oznacza życie w zwolnionym tempie , w zgodzie z naturą , z dala od codziennej bieganiny i niezdrowego jedzenia .

To oczywiście bardzo skrócona definicja bo tak naprawdę tych „slow-ów” wchodzących w skład „lifa” jest cała gama , np :

slow food – celem tej filozofii jest ocalenie regionalnych potraw i dań które odchodzą w zapomnienie oraz zdrowej żywności . Jedzenie ma być przyjemnością i powinniśmy być świadomi smaków , zapachów i tego co spożywamy . Jest to opozycja dla wszechobecnego fast foodu , który zniszczył nasze poczucie smaku serwując nam słone, tłuste i niezdrowe jedzenie , które pochłaniamy w biegu .

Slow food to nauka delektowania się jedzeniem i korzystania z bogactwa smaków jakie oferuje nam świat .

slow fashion –  to zasada  : nie kupuj więcej ubrań niż potrzebujesz . Kupuj lepsze jakościowo rzeczy wspomagając przy tym lokalnych producentów . 

slow cosmetics – polega na pielęgnacji ciała przy użyciu naturalnych kosmetyków , wykonywaniu prostych , domowych zabiegów kosmetycznych i masażów .

Dbanie o siebie w stylu slow to znalezienie przynajmniej raz w tygodniu godziny czy dwóch aby zadbać o siebie i swoją skórę : poprzez zabiegi relaksujące takie jak peeling , długa kąpiel , intensywne nawilżenie itp.

Ponadto w ten styl wpisuje się własnoręcznie robienie kosmetyków.

slow business  – tutaj chodzi przede wszystkim o równowagę pomiędzy pracą , odpoczynkiem , kontaktami z rodziną i klientami . Na umiejętności wyznaczenia sobie twardych reguł i stosowania się do nich , na szanowaniu siebie i innych , na priorytetach i planowaniu . Pogoń za pieniądzem za wszelką cenę i udowadnianie wszystkim jaka to jestem dobra , zapracowana czy efektywna powinno odjeść do lamusa . Prowadzenie własnego biznesu lub praca np w korporacji nie powinna wyoutować nas z życia . 

slow parenting – to nic innego jak skupienie się na dzieciach , ale nie poprzez dawanie im tabletów i komórek aby zabijały czas czy zapisywaniu ich na mnóstwo zajęć pozalekcyjnych często nawet niezgodnych z ich zainteresowaniami , ale na spędzaniu z nimi wolnego czasu , na wycieczkach , rozmowach , grach i dawaniu im wolności. . 

slow travel  – to skupianie uwagi na jednym miejscu , bądź na jednym kraju. W slow travel nie chodzi o zatrzymanie się gdzieś na 2-3 dni , ani odwiedzanie tylko miejsc , które można znaleźć w przewodnikach . Slow travel to umiejętność cieszenia się jednym , wybranym miastem , miasteczkiem , czy nawet wsią . To również powolne zwiedzanie jednego kraju , korzystanie z miejscowych środków transportu i jedzenie w lokalnych restauracjach .

Po dokładnym przeanalizowaniu tych wszystkich „slow-ów” doszłam do wniosku , że ta filozofia to nic innego jak zlepek różnych mądrych postaw życiowych .

I teraz pytanie – jak to się ma do realnego życia ?

Zdecydowanie zależy to od każdego z nas.

Ja osobiście w każdym z tych elementów odnalazłam cząstkę siebie , ale tak naprawdę to  nie mogę powiedzieć , że uprawiam żywot w stylu slow life i niestety raczej daleko mi do niego .

Dlaczego ?

Ono dlatego , że w/g mnie tak zupełnie nie da się zwolnić i przejść na styl powolno- luzacki .

Tak , tak własnie uważam : powolno-luzacki .

Taki 100 % styl moim zdaniem mogą dla kaprysu 😉 celebrować ludzie o bardzo dużych dochodach i minimalnych problemach dnia codziennego lub bogaci single .

Przed zwykłym Kowalskim na co dzień piętrzą się takie góry spraw , że raczej nie może sobie pozwolić na totalny „slow odlot”  . 

Ale jednak coś z każdego z tych stylów można wykroić dla siebie aby poprawić sobie jakość życia 🙂 .

Aby to uwiarygodnić , zrobię teraz z siebie takiego małego królika doświadczalnego i przetestuję ten ruch na sobie .

A więc …. ( Boże znowu 😀 ) .

Najpierw przetestuję slow food. W tym aspekcie staram się w miarę możliwości unikać śmieciowego jedzenia , gotować samemu , kupować od  wiarygodnych producentów ( o ile takowi jeszcze istnieją ) .

Jednakże zdarza mi się , że wpadam do tajskiej restauracji ( którą na nieszczęście mam pod nosem ) i zamawiam w niej kurczaka lub wołowinę na perdyliard sposobów z frytkami , makaronem sojowym i surówkami . Czasami też udaję się w jedyne miejsce w Łodzi gdzie podają pysznego hamburgera . Jednak po jego zjedzeniu aby zagłuszyć jakieś szwendające się po głowie wyrzuty sumienia idę do domu na pieszo aby spalić pożarte przesmaczne kalorie 😀 .

Czyli tu jestem jedną stópką w tym ruchu , natomiast co do celebracji posiłków to już mi zupełnie nie po drodze , bo po prostu wcinam to co mam na talerzu i nie roztkliwiam się nad każdym kęsem 😀 .

Celebruje posiłek jedynie wtedy kiedy ktoś mi gotowy  podsunie pod nos , a moim zadaniem jest tylko go zjeść 😀 .

Kolejny nurt to slow fashion. Tutaj też to różnie bywa z przewagą jednak poważnych rozbieżności 😉  . Ciuchów mam całą masę , a tak naprawdę jak przychodzi co do czego to nie mam co na siebie włożyć ( skąd my to znamy drogie Panie, co ? 😉 ) . Jednak postanowiłam zawalczyć o siebie i swoją szafę ( a raczej o miejsce w niej ) i od jakiegoś czasu powolutku uszczuplam swoją garderobę , a to co nowego przybywa jest bardziej przemyślane i dopasowane do tego co już posiadam .

Anegdotka :

Kiedyś zachwyciłam się różową torebką . Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt , że nic różowego nie posiadałam . Tak więc , aby torebce nie było smutno dokupiłam potem różowe spodnie , różowe buty i różową bluzkę , a kiedy skompletowałam już różową  garderobę nagle ten kolor zaczął mnie uwierać i przestałam w nim chodzić  😀 😀 😀 .

W aspekcie naturalnych ciuszków też moja droga zbacza w bok , bo nie posiadam tyle kasy aby za bawełnianą lub lnianą bluzkę zostawić w sklepie 1/4 pensji .

Staram się jednak mimo wszystko kupować rzeczy dobre gatunkowo aby mi długo posłużyły z metką Made in Poland , chociaż jest to bardzo trudne i rzeczy z Chin , Bangladeszu czy Tajwanu też goszczą w mojej szafie .

Najlepiej sytuacja wygląda w slow cosmetics . Staram się używać w miarę zdrowych kosmetyków , nie zabójczych dla matki Ziemi i nie testowanych na zwierzakach .

Jednak czy zawsze jak kupimy dany produkt mamy pewność jest on w 100 % zgodny z tym co napisane na pudełeczku ? 

Najbardziej jednak utożsamiam się z tym nurtem w zakresie czasu jaki poświęcam na swoje kosmetyczno-pielegnacyjne przyjemności .

Dwa razy w tygodniu uprawiam łazienkowy rytuał ( maseczki , moczenie się w wodzie z dodatkiem ulubionych eko olejków eterycznych , peeling i inne duperele ) i nikt nie ma prawa mi wtedy przeszkadzać bo inaczej zamieniam się w jędzę i pluję jadem 😀 .

Nie dotyczy mnie w zasadzie slow business , dlatego że tu gdzie pracuje w pewnym sensie jestem sama sobie sterem , okrętem i żeglarzem .

Co prawda firma nie jest moja i pracuje w niej na etacie , ale mam taki charakter pracy który nie absorbuje mnie aż tak mocno abym zapominała o Bożym świecie . Kiedy kończę robotę o 15.45 przenoszę się do innego świata zwanego życiem zewnętrznym w którym znajduje się wszystko poza pracą zawodową . W pracy nie zapominam też o chwilach przyjemności . Kieruje się jednak zasadą , że wszystko co trzeba musi być zrobione na 100 % a potem można sobie pozwolić na mały lajcik 😉 .

Ze slow parentingu to już raczej wyrosłam , bo moja mała dziecinka ma już 24 lata , więc opieka mamusi nie jest jej potrzebna 24 godziny na dobę . Teraz już ma się nią kto opiekować  😀 .

Ale jak tak spojrzę wstecz to już dwadzieścia lat temu spokojnie uprawiałam slow parenting . Byłam matką która starała się aby jej dziecko dużo czasu spędzało na powietrzu bawiąc się z rówieśnikami i ucząc się zasad panujących w grupie , było dużo czytania książek , grania w gry , jazdy na rowerze , spacerów a mało oglądania telewizji . Nie robiłam z dziecka omnibusa zapisując je na balet , angielski , jazdę konną czy inne zajęcia pozalekcyjne . Tak więc slow parenting chyba mi wyszedł i na dobre wyszedł też mojej córce  🙂 .

Ostatni element to slow travel . No i tu znów jestem na rozdrożu bo z jednej strony taka forma bardzo mi odpowiada , ale z drugiej strony jestem bardzo zachłanna i kiedy  gdzieś wyjeżdżam to chcę  poznać i zobaczyć jak najwięcej , więc czasami wypadam z tego nurtu 😉 . Ale generalnie wolę powolne poznawanie świata i okolic niż takie łapu capu 😀 .

Hmmm , no i dobrnęłam do końca . 

Na zakończenie dodam tylko , że mimo swojego wieku bardzo bym się chciała jeszcze nauczyć tylko dwóch rzeczy a mianowicie :

nieprzywiązywania wagi do nieważnych spraw i tracenia czasu na błahostki

oraz 

 rozpamiętywaniu przeszłości.

Niby nic , a tak wiele .

A jak u Was z życiem w stylu slow life ?

Pozdrawiam Ruda 

 

 

 

 

Reklamy

4 komentarze do “Ruda i slow life.

  1. No moze i ciekawe, 😂cóż za geniusz wymyslil źe należy żyć NORMALNIE!
    Ale coż, może wystarczy sobie kupic buty obciażone po 29kg każdy i zaczniemy żyć powoli?😉
    To będą SLOW BUTY?😅
    Daruj, ludzka umiejetnosc robienia biznesu ze wszystkiego ,no i to że są tacy ktorzy kupia każda oczywista oczywistisc zaczyns mnie przerażać. Ale w Slow motion!😂
    Lepiej napisz co tam u naszych slodkich i czasem bardzo szybkich kociakow stesknilisny sie za nimi😻

    Polubienie

  2. No właśnie, życie slow jest kaprysem, na który nie każdy sobie może pozwolić. A jeśli może, to raczej wtedy gdy albo bogato się urodził, albo już zarobił nieco kasy na życiu w stylu fast:) Niemniej jednak idea piękna i jako idea, bardzo mi się podoba.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s