Podróże kształcą czyli lekcja psychiatrii.

Podróże kształcą czyli lekcja psychiatrii.

Taka scenka .

Wracam wczoraj z pracy .

Wsiadłam na krańcówce do tramwaju i zajęłam krzesełko bo przede mną 40 minut jazdy. Na następnym przystanku wsiadł facet . Z głosu mógł mieć zarówno 20 jak i 35 lat .

Stanął za mną .

Już kiedy wsiadał do wagonu to rozmawiał przez telefon . 

Na ogół zatopiona w lekturze książki którą czytam nie zwracam uwagi na otoczenie i nie słucham rozmów , wczoraj się jednak nie dało .

Facet nie dość , że co chwilę mnie szturchał , to gadał tak głośno , że wszyscy podróżni ze szczegółami poznali ostatnie pół roku jego życia . 

Tak więc dowiedzieliśmy się że :

kilka dni temu wypuścili go ze szpitala psychiatrycznego 

że właśnie kończy terapię

że ma fajną terapeutkę panią Anię która mozolnie wyciągała go z dna i z czystym sumieniem może ją polecić innym potrzeboskim 

że otrzymał mieszkanie w którym się właśnie urządza , ale będzie się starał o mieszkanie z urzędu miasta bo obecne 32 m2  go nie zadowalają 

że bardzo się zawiódł na jakimś Marcinie i więcej nie wróci na Wapienną 

 że podczas pobytu w szpitalu na oddziale zamkniętym ( 4 miesiące) odwiedził go tatuś tylko 3 razy przy czym raz przyszedł z wymówkami , że poniósł koszty bo przyniósł mu kawę 

dalej opowiadał ze szczegółami jak to było kiedy przebywał w pokoiku bez klamek i o tym jak i czym był leczony 

opowiadał także o innych „kuracjuszach” z którymi przebywał .

Kiedy po 40 minutach wstałam aby opuścić „zakład psychiatryczny ” zerknęłam na gościa , aby zobaczyć kto tak bez skrępowania opowiada o tym , że był w wariatkowie i że ma żółte papiery . 

Gość z twarzy nie podobny do nikogo .  Nie wyglądał na patologię. Raczej przeciętny , niczym nie wyróżniający się z tłumu 30 latek .

Kiedy ułożyłam całą tą sytuacje w głowie, na usta cisnęło  mi się tylko jedno pytanie :

– Po jaką cholerę opowiadasz człowieku na cały wagon bardzo osobiste momenty ze swojego życia ?

Czyżby to był jakiś rodzaj terapii na której mówi się :

Nazywam się Jan Kowalski , mam żółte papiery , posłuchajcie mojej historii . 

Nie bierzcie mnie za potwora . Nie wyśmiewam się z faceta .

Obecnie coraz więcej ludzi po cichu leczy się psychiatrycznie bo depresje i różnego rodzaju lęki i fobie skutecznie zatruwają im życie .

Ale naprawdę po raz pierwszy widziałam i słyszałam człowieka  którym o tym opowiada  na tramwajowym forum.

Były momenty , że chciałam wstać i powiedzieć do faceta :

Kolego , tu nie kozetka u psychoanalityka tylko wagon tramwajowy więc skończ te opowieści dziwnej treści – ale odpuściłam .

Nie wiem jak długo gościu snuł jeszcze opowiastki ze swojego życia , ale powiem jedno – że wczorajszą lekcję psychiatrii uważam za zaliczoną .

Pozdrawiam Ruda

 

 

Reklamy

12 komentarzy do “Podróże kształcą czyli lekcja psychiatrii.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s