Domowe sposoby na oparzenia.

Domowe sposoby na oparzenia.

Każda z nas wie , że wystarczy chwila nieuwagi i poparzenie gotowe. Często nasza skóra zostaje opryskana gorącym tłuszczem z patelni , oblana wrzątkiem czy spalona słońcem. Każde oparzenie niezależnie od jego rozmiaru boli, piecze, wyskakują na nim bąble. Na różne rodzaje oparzeń stosuje się różne opatrunki.
Poniżej przedstawię Wam kilka sprawdzonych domowych sposobów na szybką ulgę przy oparzeniach.
Pamiętajmy jednak, że z poważniejszymi oparzeniami powinniśmy jak najszybciej udać się do lekarza .

Czytaj dalej

Reklamy

Jak po dopalaczach ;) .

Jak po dopalaczach 😉 .

Ale dostałam dzisiaj kopa 🙂 .

Jednak dobre wiadomości uskrzydlają człowieka .

Ponieważ podczas mojego krótkiego urlopu w lipcu nie miałam za dużo weny na cokolwiek ( z wiadomych względów 😦  )  , wiele zaplanowanych spraw pozostało nieruszonych i czekało na mój lepszy nastrój.

Dziś nadszedł ten dzień . Od rana latam jak po dopalaczach ;).

Czytaj dalej

Coroczny refleksyjny remanent.

Święta , święta i po świętach.

Wolno i długo nadchodziły , ale tradycyjnie szybko , za szybko minęły.

Jednak to kolejne święta które w 100 % mogę zaliczyć do udanych. Szczególnie udana była Wigilia która upłynęła pod znakiem rodzinnego ciepła i łez wzruszenia. Nieskromnie przyznam się , że powodem tych łez byłam ja , bo idealnie w stosunku do dwóch osób trafiłam z prezentami .

Ale skoro to łzy wzruszenia to myślę , że zostanie mi to chyba odpuszczone 😉 . Czytaj dalej

Życiowe rewolucje – domowa organizacja.

Chyba się przeliczyłam z szybką obietnicą podzielenia się z Wami jakie to zmiany i udoskonalenia chcę wprowadzić w swoim życiu 😦 .

Przyczyna takiego stanu rzeczy jest banalna czyli brak czasu aby usiąść i spokojnie przelać na ekran komputera to co chce Wam przekazać .

Ostatnio czas stał się dla mnie rarytasem i permanentnie zaczyna mi go brakować w ilościach hurtowych .

Obiecałam Wam post o tym jakie to rewolucję chce przeprowadzić w swoim życiu i powiem Wam , że czym więcej o tym myślę tym mam większy mętlik w głowie , bo pomysł goni pomysł i w rezultacie lawiny pomysłów chwilowo utknęłam w martwym punkcie .

Aby ogarnąć te szalejące myśli muszę mieć dzień czy dwa całkowitego spokoju , a tego brakuje mi jak diabli :(.

Ciekawe czy jakiś lekarz mógłby mi go przepisać na receptę 😉 . Czytaj dalej