Było , minęło , przeszło lecz wróci.

Było , minęło , przeszło lecz wróci.

Dokładnie tak jak w tytule.

W minioną sobotę pomimo niesamowicie zmiennej pogody ( raz słońce i w miarę przyjemnie – za moment deszcz i lodowaty wiatr ) wybrałam się z rodziną na działkę w celu ostatecznego przygotowania jej do zimy . Czytaj dalej

Reklamy

Chmury jak góry .

Chmury jak góry .

Wczorajszy dzień to była prawdziwa przeplatanka pogodowa. Rano było nawet sympatycznie i niezbyt zimno , koło południa chyba zawrócił Grzegorz bo zaczęło tak wichrzyć , że myślałam że powyrywa z korzeniami ogromne brzozy na działce naprzeciwko okna w moim biurze . Kiedy zbliżała się godzina opuszczenia  przez mnie  gościnnych murów firmy , zrobiło się czarno i po chwili zaczął niesamowicie padać grad . Po paru sekundach całe obejście było białe od gradowych kulek , które w mgnieniu oka się topiły . Czytaj dalej

Kostkowa golizna.

Kostkowa golizna.

Dziś wpis z serii filozoficznych 😉 ……

Tak se siedzę i myślę …..  a to oznacza , że jestem kobietą jako tako rozwiniętą intelektualnie , która jakiś czas temu zeszła już z drzewa i podejmuje świadome działania . Ale kiedy sobie patrzę tak na innych to odnoszę wrażenie , że spora grupka ludzi powinna z powrotem wrócić na drzewa aby nie psuć opinii tym bardziej światłym i rozwiniętym .

Pewno zastanawiacie się do czego pije , ale za chwilunię sekret się wyjaśni .  Czytaj dalej

Botaniczna ( chyba botaniczna ) zagadka – czyli już ją widać .

Botaniczna ( chyba botaniczna ) zagadka – czyli już ja widać .

Na każdym kroku jest widoczna .

Nie jest jednak taka jak być powinna i na swoją obronę nie może nawet mieć argumentu , że lato było w tym roku chusteczkowe , to ona też sobie może na to pozwolić . Chyba się domyśliliście że piszę o jesieni . Zbieram fotki aby ukazać jej piękno , ale uwierzcie mi , że jak na razie nie ma się czym zachwycać .

Chociaż przepraszam , znalazłam „coś” . Czytaj dalej