„Atrakcje” niedzielnego wieczora.

Atrakcje” niedzielnego wieczora.

Nie ma to jak „dobrze” zakończyć tydzień 😦 …..

Była sobie niedziela.

Przyjemny leniwy dzionek. No ale jak coś miłego trwa za długo to przecież obowiązkowo kochany los musi wziąć i zrobić małą rozpierduchę co by nie było za nudno . Czytaj dalej

Reklamy

W bagiennych klimatach.

W bagiennych klimatach.

Wczoraj nareszcie coś drgnęło w pogodzie. Od rana słońce wesoło harcowało na niebie. Po wtorkowej ostrej pracy u znajomej ( praca nareszcie skończona )  i bardzo nerwowym wieczorze , środę postanowiłyśmy z Małą spędzić na pełnym luzie. Zaraz po śniadaniu i załatwieniu jeszcze jednej sprawy wsiadłyśmy do auta i pojechałyśmy na działkę.  Czytaj dalej

Nabita w butelkę .

Nabita w butelkę .

Wczoraj miałam paskudny dzień .

Najpierw obudził mnie koszmarny sen który skutecznie popsuł mi poranny  nastrój , potem z przebojami komunikacyjnymi jechałam do pracy , a na koniec czekała mnie irytująca rozmowa z ubezpieczycielem mojego laptopa , któremu to przekazałam sprzęt do naprawy.

Ale  od początku….

Koło godziny 11-tej dostałam telefon od ubezpieczyciela , że mój sprzęt cały i zdrowy może wrócić już do mnie . Ucieszyłam się , ale nie na długo bo okazało się że …

Mała retrospekcja wydarzeń . Czytaj dalej

Chwile grozy.

Chwile grozy .

Przeżyłam wczoraj chwile grozy.

Nie wiem czy pamiętacie mój post sprzed kilku miesięcy kiedy to pisałam  o problemach z niechcianym spamem który zalewał mi laptopa  i nie mogłam sobie sama poradzić z usunięciem tego badziewia . Oddałam więc  komputer do serwisu , a tam sprytni panowie szybciutko ogarnęli problem i po dwóch dniach odzyskałam swoją zabawkę. Kiedy córka odbierała go od zaprzyjaźnionych informatyków jeden z nich powiedział , że coś złego dzieje się z dyskiem  , ale on nie chce za mocno ingerować w sprzęt  i sugeruje jak najszybciej oddać  go autoryzowanego serwisu gdyż laptop jest na gwarancji.  Nim jednak oddałam sprzęt w łapki „znajomych fachowców” zgrałam wszystko co było ważne na dysk przenośny a resztę po prostu wyrzuciłam w kosmos , kiedy zaś laptop wrócił spowrotem wrzuciłam do niego  dane usuwając jednocześnie wszystko z dysku przenośnego  .

I do wczoraj było wszystko ok.

Laptop działał bez zastrzeżeń . Czytaj dalej