Cyrk trwa .

Cyrk trwa .

Czerwiec to chyba najgorętszy miesiąc w roku jeżeli chodzi o studencką brać. Temperatury za oknem nie są w stanie nawet w maksymalnym stopniu tak rozgrzać studentów i ich rodziców jak garstka wykładowców , która nagle staje się panami świata i decyduje o być albo nie być studentów. Czytaj dalej

Reklamy

Poproszę o grafologa .

Ostatnio za sprawą tajemniczego agenta Bolka modny stał się zawód grafologa. Zanim jednak wybuchła ta cała afera z Kiszczakiem i Wałęsą w tle , moja córka o mały włos nie byłaby zmuszona skorzystać z usług tego fachowca .

Przedstawiona poniżej historia jest w 100 % prawdziwa jak zresztą wszystkie uczelniane historyjki które pojawiły się na moim blogu.

No to jedziemy ….

Moja córka to czasami kosmiczna istota.

Wygląda jak młoda kobieta  – pomijam tu kwestie ubioru , ponieważ ukochanymi elementami garderoby mojego dziecięcia są spodnie i buty typu adidas  ,  

czasami nawet zachowuje się jak kobieta

i czasami myśli jak kobieta.

Są jednak takie aspekty jej osobowości , że ja ich po prostu nie ogarniam i jeszcze do niedawna nawet nie znałam 🙂 .
Czytaj dalej

Uczelnia z piekła rodem czyli rzecz o mamusinej dumie .

Dawno nie pisałam Wam co nowego na uczelni u mojej Małej.

Nie pisałam bo w zasadzie oprócz wojny wydziałowej dotyczącej wyboru promotorów do licencjatu , oraz szwendaniu się w ramach obowiązkowych zajęć po wysypiskach śmieci i oczyszczalni ścieków nic takiego konkretnego się nie działo.

No , ale kiedyś pora na zmiany ;).

No i ten czas nadszedł własnie w zeszłym i tym tygodniu. Czytaj dalej

Błędy młodości czyli miłość niejedną ma twarz cz 2.

Błędy młodości czyli miłość niejedną ma twarz cz 2.

Kiedy ognisko już przygasało i towarzystwo zaczęło się powoli rozchodzić Tomek podszedł do mnie , swoimi czarnymi ślepiami spojrzał na mnie i miękko zapytał ….

– Może pójdziemy popływać ???

Spojrzałam na niego jakby się urwał z choinki.

– Tomek , ja nie umiem pływać.

– Ale ja myślałem że weźmiemy łódkę , chłopaków , Nikę ( moją przyszłą przyjaciółkę) i popływamy po jeziorze. Zobacz jaka piękna noc. Będzie tak …. romantycznie.

W tym momencie Bozia chyba mi rozum odebrała ( i po co ja stałam w kolejce po rozum skoro teraz wykazałam się takim zanikiem szarych komórek ) ponieważ się zgodziłam i mało tego namówiłam do tego moją koleżankę !!!

Nika mino że dwa lata starsza ode mnie też dostała zaćmienia umysłu i zgodziła się bez oporów.

Tak więc w środku nocy ( bo akcja działa się koło pierwszej ) , „pożyczyliśmy ” łódkę z przystani , w radosnych nastrojach ją zapełniliśmy i pomknęliśmy przed siebie w mrok nocy.

Było niesamowicie tajemniczo i bajecznie. Czytaj dalej

Błędy młodości czyli miłość niejedną ma twarz cz 1.

Błędy młodości czyli miłość niejedną ma twarz cz 1.

Nadchodzą wakacje.

 Czas upragnionego relaksu , słońca w dużych dawkach , pozytywnych emocji , poznawania nowych ludzi , flirtów i zakochań.

W czasie wakacji wiele serc znajdzie swoją drugą połówkę , będzie szczęśliwych , pełnych optymizmu i wiary w lepsze jutro , ale spora cześć serduszek niestety będzie złamana , połamana i zwichrowana.

No cóż takie jest życie i takie są uroki wakacji , więc należy do tego szczególnego czasu w roku podchodzić w pewnym przymrużeniem oka i uczuciowym dystansem.

 Pewno niektórzy to czytając pomyślą ” a co tam ta babcia wie ” ( z tą babcią to celowo przesadziłam ) , ale wierzcie mi też byłam młoda , co nieco przeżyłam , pewne rzeczy wspominam z łezką w oku , pewne wykreśliłabym ze swojego życiorysu a jeszcze inne z rozkoszą bym przeżyła ponownie. 

Podobno uczymy się na błędach. Fajnie jak nie na własnych , chociaż są niektóre takie egzemplarze że jak porządnie nie dostaną po tyłku od życia to do nich nic nie dotrze.

Czytaj dalej

Witaj szkoło cz 6.

Witaj szkoło cz 6. 

Bardzo długo odwlekałam dokończenie historii o moim szkolnym życiu zawodowym.

Dziś nadeszła pora aby popchnąć swoje wspomnienia do przodu .

Aby więc nie przeciągać … zaczynam. 

 Kiedy na świat przyszła nasza kruszynka całe nasze życie podporządkowaliśmy temu małemu człowieczkowi. Ja z racji pracy w szkole  poszłam na urlop macierzyński który razem z wliczonymi wakacjami i czymś tam jeszcze trwał prawie pół roku.

 Był to cudowny okres w moim życiu.  Codziennie mogłam przyglądać się jak moja maleńka córeczka rośnie i jak się rozwija. Czytaj dalej