Wiem , że nic nie wiem.

Wiem , że nic nie wiem.

Dzień dobry Państwu 😉 . 

Już sam tytuł zdradza treść dzisiejszego posta 😉 .

Jedno co wiem na pewno po wczorajszej wizycie w WAM-ie to to , że już na początku swojej kardiologicznej przygody zostałam skierowana nie tam gdzie trzeba . Zamiast trafić do Poradnii Zaburzeń Rytmu Serca wylądowałam u standardowego kardiologa . Czytaj dalej

Reklamy

Styczeń w pigułce .

Styczeń w pigułce .

Jak dobrze że dziś piątek .

Z taką oto myślą obudziłam się rano .

I co najgorsze , w tej błogiej nieświadomości żyłam do czasu kiedy nie wsiadłam do autobusu  i nie zobaczyłam ,  że tam na wyświetlaczu widniał jak byk napis :

środa , 24 stycznia 2018 .

Ale jak to ??? –  pomyślałam do głębi wstrząśnięta tą wiadomością . Czytaj dalej

Plaga :-(.

Plaga :-(.

Nie wiem za jakie i czyje grzechy , ale mamy w tym roku na działce prawdziwą plagę. Sprawa dotyczy wielkich , obrzydliwych , brązowych lub czarnych ślimaków o równie paskudnej nazwie – pomrowy. Zazwyczaj te mięczaki ukazują swe obślizgle cielska po deszczu lub nocną porą , ale u nas na działce w tym roku kiedy to pojawiły się po raz pierwszy ich inwazja następuje nawet w biały dzień przy dużej ilości słońca. Od kiedy się to zaczęło zebraliśmy ich już z pół tysiąca ( mój tata w ramach ciekawostki zapisywał ile ich złapał ). Wczoraj po małej burzy było ich tyle że chwilami nie wiadomo było jak postawić nogę aby się na jakimś nie przejechać. 

Może Wy drodzy czytelnicy znacie jakiś sposób na te ślimory aby skutecznie się ich pozbyć z ludzkiego rewiru. Za wszelkie rady z góry tradycyjnie dziękuję.

A oto taki mały obrzydliwy obrazek z nimi w roli głównej.

IMG_20170728_194223-002 Czytaj dalej