Tak na chwilkę ;).

Tak na chwilkę 😉 .

Dawno tu nie byłam , ale dziś wpadłam tak na chwilkę .

Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to  , że dopadł mnie ostatnio chroniczny brak czasu 😦 . 

W pracy mam roboty po grzywkę czyli normalka kiedy kończy się sezon , a w domu dzielnie walczę ze słodkimi przetworami na jesień i zimę. Czytaj dalej

Reklamy

Na plaży słońce praży …

Na plaży słońce praży …

Zgodnie z przewidywaniami synoptyków pogoda dała czadu.

W związku z powyższym rodzinka zapakowała się do auta i pojechała sobie nad zalew do Strykowa :).

Calutkie szczęście , że dziś oprócz bezchmurnego nieba podwiewał bardzo sympatyczny wiater 😉  dzięki któremu dzień nie wydawał się tak upalny i dało się go sympatycznie przeżyć . Po przyjeździe na miejsce najpierw przywitaliśmy się z całą masą kaczek : Czytaj dalej

Po zdrowie czy po śmierć ?

Po zdrowie czy po śmierć ?

Dzisiaj korzystając z pięknej pogody przyjechałam do pracy rowerem . Co prawda do ostatniej chwili biłam się z myślami  czy to dobry pomysł ( teraz super gorzej z popołudniem ) , ale doszłam do wniosku , że jazda na rowerze nawet przy temperaturze 27 stopni jaką dzisiaj zapowiadają i tak będzie przyjemniejsza ( ehhh  ten wiatr we włosach 😉  ) niż podróż w rozgrzanym do czerwoności tramwaju w których dla lepszego efektu cieplarnianego włączone jest jeszcze ogrzewanie 😦 . Poza tym po pracy planuję podjechać w parę miejsc , więc rower zdecydowanie mi to ułatwi i przyspieszy szczególnie jeżeli wczoraj koncertowo obtarło się nóżki 😦 .
Czytaj dalej

Tak blisko , a tak nieznane.

 Tak blisko , a tak nieznane.

W sobotę kiedy upał już zelżał wybrałyśmy się z córką na wycieczkę rowerową.

Kluczyłyśmy małymi uliczkami w miejscowości gdzie mamy działkę i nagle natrafiłyśmy na stary nietypowy cmentarz. Stary to może nie najtrafniejsze określenie bo pomniki i monumenty które tam zobaczyłyśmy świadczą o pewnej działalności tam całkiem niedawno. 

Najdziwniejsze jednak jest to , że cmentarzyk ten jest usytuowany w centrum miasteczka i mimo że mam tam działkę od ponad 25 lat nigdy na niego nie trafiłam.

Cmentarz jak dla dla mnie ma niesamowity klimat , ponieważ przeplata się przez niego daleka przeszłość z bliską „teraźniejszością ” .

Zresztą oceńcie sami.
Czytaj dalej

Dawcy organów.

Każdy z Was po przeczytaniu tytułu pomyśli , że post będzie o  motocyklistach.

Nic bardziej mylnego .

Moje dzisiejsze  poranne przemyślenia poświęcę …rowerzystom  , a konkretnie rowerzystom samobójcom.

Do tej pory mówiło się , że motocykliści to dawcy organów. Długi czas byłam skłonna w to uwierzyć patrząc na to co niektórzy piraci drogowi  wyrabiają na drodze , jednak ostatnio zmieniłam zdanie.

bilde Czytaj dalej