Posiłki nadciągnęły 😁.

Posiłki nadciągnęły 😁.

Powoli odliczamy czas do obrony . Zostało jeszcze 5 dni.

Mała już się przygotowuje aby zwycięsko wyjść z tej batalii z dobrym wynikiem końcowym. Średnia ostatniego roku to 4,9 więc nie miałaby nic na przeszkodzie aby egzamin magisterski zdać na 5.

Czytaj dalej

To chyba zły sen.

To chyba zły sen.

Właściwie to chyba nie sen a jakiś koszmar senny który od kilku nocy całej rodzinie daje się ostro we znaki.

Ale od początku.

Za dwa tygodnie moja Mała ma wyznaczony termin obrony . W związku z przygodami jakie miała prowadząc część badawczą pracy , dwoiła się i troiła aby w terminie to dzieło naukowe ukończyć , oddać i obronić .

Praca powstawała mozolnie i w bólach , i często napisana już cześć teoretyczna za cholerę nie pasowała do tego co wychodziło w wynikach badań. Niejednokrotnie doświadczenia trzeba było powtarzać aby przekonać się , że ich wynik jest prawidłowy jednak nie taki jakiego oczekiwano . Czytaj dalej

Życie studenta.

Życie studenta.

14 dni temu skończyło się beztroskie życie studenta. No może nie było ono tak całkowicie usłane różami 😉 ( bez kolców oczywiście ) , ale w owym czasie do najważniejszych życiowych decyzji mojej Małej było co skonsumować na śniadanie lub wczesny obiad i w co się ubrać do pracy. Mimo że oficjalnie Mała pracuje na pół etatu przez 3 miesiące wakacyjne pracowała prawie na cały etat. Układ ten całkowicie jej odpowiadał bo zarabiała prawie dwukrotnie tyle ile ma na umowie i  za pierwsze zarobione pieniądze : Czytaj dalej