Przodowniczka pracy czyli świętujemy 1 maja .

Przodowniczka pracy czyli świętujemy 1 maja .

Każdy z nas ma swoje ulubione sposoby spędzania wolnego czasu , a już świąt szczególności .

Jedni wtedy wylegują się godzinami na kanapach i do bólu oglądają tivi , drudzy szwendają się po galeriach handlowych (o ile są czynne) , jeszcze inni ruszają w plener oraz trafiają się amatorzy aktywnego wypoczynku . W zasadzie w wolnym czasie należę do każdej z tych grup po troszeczku . W zależności od pogody i nastroju zamieniam się od kanapowego leniwca po kobietę aktywną . Czytaj dalej

Reklamy

Wiosenna deprecha.

Wiosenna deprecha.

Jakoś ostatnio mało mnie tutaj .

Winą za to obarczę … wiosnę 😀 . Tak tak , wiosnę , bo zauważyłam , że czym ona ładniejsza to ja jestem jakaś bardziej rozbita , zniechęcona , smutna żeby nie rzec prawie depresyjna 😦 .

Ostatni tydzień to moc pracy i problemów firmowych , kiepskie samopoczucie zarówno fizyczne jak i psychiczne , kłopoty dnia codziennego które nie omijają nikogo , w kolejce czekają dosyć ważne domowe decyzje do podjęcia i wisienką na torcie są  kłopoty ze snem 😦 .  Czytaj dalej

Zmiany w natarciu kontra Alzheimer .

Zmiany w natarciu kontra Alzheimer .

Jestem na skraju załamania nerwowego do którego jak zwykle osobiście przyłożyłam łapkę.  Nie wiem czy najpierw pochłonie mnie depresja , czarna rozpacz czy otępienie starcze , wiem jedno , że na pewno parol zagiął na mnie Alzheimer . I kurde nie ma się z czego śmiać . Należy usiąść i nawet nie płakać , ale wyć niczym zrozpaczony kojot do księżyca .

No to tyle wstępu , a teraz starym zwyczajem rozwijam myśli . Czytaj dalej

W szponach Sofii.

W szponach Sofii.

Będąc na Wyspach Kanaryjskich na prawo i lewo słychać było muzykę . Czasami obcą , częściej rodzimą .

Pewnego dnia usłyszałam kawałek który normalnie zawrócił mi w głowie .

Ponieważ tylko słyszałam a nie widziałam kto śpiewa trudno mi było zlokalizować komu zawdzięczam to muzyczne cudo . W święta usłyszałam ją ponownie , zobaczyłam wykonawcę i tytuł piosenki . No i przepadłam z kretesem . Od tego dnia ta piosenka normalnie mnie prześladuje 🙂 . Nucę ją w dzień , nucę ją w nocy 😀 .  Czytaj dalej

Już pora czyli nasionka zostały rzucone . Debiut maleństw .

Już pora czyli nasionka zostały rzucone . Debiut maleństw .

Za nami trzy tygodnie marca .

Mimo zimowej aury za oknem , powoli trzeba myśleć o wiośnie i lecie .

Jak wiecie od kilku lat jestem zapaloną balkonową ogrodniczką i uprawiam sobie to i owo . Szczególną miłością obdarzyłam pomidorki koktajlowe , pielęgnacji których oddaję się bez reszty . Nie inaczej będzie w tym roku . Czytaj dalej

Balkonowo i działkowo.

Balkonowo i działkowo .

Doszły mnie słuchy , że troszkę Wam mnie brakuje 😉 . Fakt mało się ostatnio udzielam , ale jest to spowodowane permanentnym brakiem czasu i  problemami z netem. Wyszłam już jednak na prostą i wracam na bloga abyście zupełnie o mnie nie zapomnieli. 

Podobno człowiekowi zmienia się charakter co 7 lat. Ja chyba przeszłam przyśpieszony czas bo ostatnio sporo zmian w moim życiu charakteriologicznym , a kolejna siódemka mi jeszcze nie wskoczyła 😉 . Jedno jednak pozostało niezmienne , a mianowicie małe chwalipięctwo 🙂 .

Czytaj dalej