Nie ma tego złego :) .

Nie ma tego złego 🙂 .

Niespodziewanie wpadło mi kilka wolnych dni.

W poniedziałek mój laptop od pierwszej sekundy naszego kontaktu wypiął się na mnie i cholernik nie dawał się uruchomić . Prosiłam , groziłam a nawet błagałam bestię , aby wredny sprzęt raczył zadziałać . W końcu po paru podejściach się udało . Po pracowitym dniu grzecznie go wyłączyłam i czule pożegnałam do wtorku . Menda jedna chyba słyszała moje ukryte myśli , bo we wtorek ani myślała się uruchomić. Ja za to uruchomiłam cały wachalrz sposobów aby wredotę pobudzić do życia i współpracy , ale ten gad po prostu umarł na amen. Czytaj dalej

Na urlopowym szlaku – Palmiarnia Łódzka.

 Na urlopowym szlaku – Palmiarnia Łódzka.

Mój urlop małymi kroczkami dobiega końca . Myślałam , że nie zbliżę się do komputera aż do czwartku kiedy to zawitam w progi firmy , ale ponieważ na dworze panuje tak niesamowity upał to postanowiłam nie ruszać się z domu i coś skrobnąć , choć takie przymusowe więzienie doprowadza mnie do szału. Dziś co prawda zmuszona byłam wyjść i załatwić jedną sprawę na mieście i to na szczęście na rowerze , bo gdybym poruszała się autem , komunikacją miejską czy na pieszo to chyba bym zeszła z tego świata 😦 . Czytaj dalej