Gran Canaria cz. 3 – Maspalomas.

Gran Canaria cz. 3 – Maspalomas.

Pierwszy dzień na Kanarach obudził nas pochmurnym niebem . Trochę się zmartwiłyśmy tym stanem rzeczy bo oczekiwałyśmy słońca od rana do wieczora a tu kiszka , ale od czego kobiecy optymizm 😉 . Przedstawicielki młodego pokolenia czyli moja córka i jej psiapsiółka rano poszły do sklepu kupić jakieś jedzonko bo lodówka świeciła pustkami , ale nie ma się co dziwić bo w końcu byłyśmy na własnym wikcie . Dziewczyny mocno mnie zszokowały kiedy wyskoczyły z łóżka , Ola tylko przeczesała włosy ( moja córa nawet tego nie zrobiła ) , narzuciły na plecy – jedna szal , druga bluzę i w stroju łóżkowym pognały do sklepu 😀 . No fakt pidżamki miały fajne , ale żeby w nich paradować po ulicach to chyba lekka przesada . Czytaj dalej

Reklamy

Gran Canaria cz. 1 – wiadomości w pigułce.

Gran Canaria cz. 1 – wiadomości w pigułce .

Świat jest piękny.

I to zarówno ten najbliższy jak i ten dalszy .

Jestem wzrokowcem i generalnie urzeka mnie wszystko co piękne, ale i także to co jest odmienne od mojego otoczenia na co dzień .

Jak wyjeżdżam poza Łódź nawet na działkę to zachwycam się urokami lasu i dźwiękami wydawanymi przez niego , będąc nad morzem chłonę widok wody , jej szumu i rozkoszuję się pieszczotą ciepłego piasku na stopach . Spacerując po górach upajam się wspaniałymi widokami i feerią barw naszej polskiej przyrody .

To wszystko jednak zawsze miałam możliwość przeżyć tylko w określonym jednym miejscu – woda to nad morzem , las to w lesie , góry to w górach . Jednak mój ostatni urlopowy wypad doszczętnie zmienił moje wyobrażenie o tym w czym jednocześnie można się „obracać” .

Czytaj dalej

Pech albo złe układy .

Pech albo złe układy .

 

Pisałam Wam ostatnio że moje dziecię wyfrunęło z domu na urlopo-wakacje.

Mała zdecydowała się na ten dramatyczny krok  – czyli wyjazd za granicę – bo w Polsce przez ostatnie kilka lat trafiała na chusteczkową pogodę.

 Ona chyba w kwestii aury jest pechowa , bo kiedy  ona wracała z wyjazdu a w krótkim czasie  my wyjeżdżaliśmy lub my wracaliśmy a ona wyjeżdżała (  my tzn ja ze Ślubnym ) to mieliśmy ZAWSZE piękną pogodę a ona ZAWSZE zimno i deszczowo. Czytaj dalej