Posiłki nadciągnęły 😁.

Posiłki nadciągnęły 😁.

Powoli odliczamy czas do obrony . Zostało jeszcze 5 dni.

Mała już się przygotowuje aby zwycięsko wyjść z tej batalii z dobrym wynikiem końcowym. Średnia ostatniego roku to 4,9 więc nie miałaby nic na przeszkodzie aby egzamin magisterski zdać na 5.

Czytaj dalej

Reklamy

I się zaczęło .

I się zaczęło .

Uroczyście informuję , że w moim rodzinnym domostwie sezon na przetwory został oficjalnie rozpoczęty .

Prawdę mówiąc jadąc wczoraj na działkę po prawie dwutygodniowej nieobecności tam , nie spodziewałam się , że wrócę wieczorową porą do domu i zamiast wskoczyć od razu do wanny aby zmyć całodniowy pot z siebie bo było gorąco niemiłosiernie,  to ja na ponad 2 godziny wskoczę do kuchni i będę  walczyć jak lwica z dziesięcioma kilogramami czereśni które przytaszczyłam z działki . Czytaj dalej

A czas leci nieubłaganie :( .

A czas leci nieubłaganie 😦 .

Czas leci nieubłaganie .

Ostatnie 10 dni to czas przygotowań do imprez.

Wczoraj zakończyłam trzecią i jeszcze tylko jedna przede mną w tym miesiącu .

Ufff .

Z lekka mam dosyć , choć nie ukrywam , że tak mi się ułożyła praca zawodowa , że przed każdą imprezą miałam jeden dzień wolny i spokojnie mogłam wszystko przygotować i dopiąć na ostatni guzik .

Wczoraj obchodziliśmy 24 urodziny naszej Małej .

Z tej to okazji dopadła mnie smutna refleksja , że już niedługo nasze pisklę wyfrunie z domu o czym powoli zaczyna przebąkiwać .

Smutne to choć doskonale wiem , że taka jest właśnie kolej rzeczy 😦 . Czytaj dalej

Czy to naprawdę konieczne ? :(

Czy to naprawdę konieczne ? 😦

Od kilku dni Łódź „żyje”  śmiertelnym wypadkiem 9 letniej dziewczynki , która nagle wtargnęła na torowisko i wpadła pod rozpędzony tramwaj . Wiadomo , że z tego nierównego pojedynku sił wyjść cało nie mogła , toteż cała  sprawa zakończyła się tragicznie . W związku z tym wypadkiem ponownie rozgorzała dyskusja na temat bezpieczeństwa na ulicach , zachowania kierowców i niezachowania ostrożności przez dzieci . Czytaj dalej

Na ostrzu noża  czyli staż po polsku .

Na ostrzu noża czyli staż po polsku .

Jakieś dwa tygodnie temu pisałam , że moje dziecię dostało się na staż aby poszerzyć swoją wiedzę i nabyć praktyczne umiejętności . Początkowo ucieszyła się bardzo bo dostała się do jednego z prestiżowych ( o ile jeszcze są takie ) szpitali . Jej euforia nie trwała jednak długo , bo przypadkiem spotkała dziewczynę od siebie z uniwerka która właśnie tam na staż się dostała i dowiedziała się co nieco. Staż to brzmi dumnie , jednak jego praktyczno-techniczna strona już nie za bardzo .

Czytaj dalej

Wiosenna deprecha.

Wiosenna deprecha.

Jakoś ostatnio mało mnie tutaj .

Winą za to obarczę … wiosnę 😀 . Tak tak , wiosnę , bo zauważyłam , że czym ona ładniejsza to ja jestem jakaś bardziej rozbita , zniechęcona , smutna żeby nie rzec prawie depresyjna 😦 .

Ostatni tydzień to moc pracy i problemów firmowych , kiepskie samopoczucie zarówno fizyczne jak i psychiczne , kłopoty dnia codziennego które nie omijają nikogo , w kolejce czekają dosyć ważne domowe decyzje do podjęcia i wisienką na torcie są  kłopoty ze snem 😦 .  Czytaj dalej