Stawiam na optymizm.

Stawiam na optymizm.

Ten kto śledzi mojego bloga wie , że od poczęcia jestem urodzoną pesymistką 😀 😀 😀 . Wszystko , dosłownie wszystko  , widzę w czarnych barwach i już .

Czasami w mojej głowie rodzą się tak katastroficzne scenariusze i wizje ,  że zastanawiam się czy już nie pora na pomoc lekarską 😀 . Czytaj dalej

Reklamy

I się zaczęło .

I się zaczęło .

Uroczyście informuję , że w moim rodzinnym domostwie sezon na przetwory został oficjalnie rozpoczęty .

Prawdę mówiąc jadąc wczoraj na działkę po prawie dwutygodniowej nieobecności tam , nie spodziewałam się , że wrócę wieczorową porą do domu i zamiast wskoczyć od razu do wanny aby zmyć całodniowy pot z siebie bo było gorąco niemiłosiernie,  to ja na ponad 2 godziny wskoczę do kuchni i będę  walczyć jak lwica z dziesięcioma kilogramami czereśni które przytaszczyłam z działki . Czytaj dalej

A czas leci nieubłaganie :( .

A czas leci nieubłaganie 😦 .

Czas leci nieubłaganie .

Ostatnie 10 dni to czas przygotowań do imprez.

Wczoraj zakończyłam trzecią i jeszcze tylko jedna przede mną w tym miesiącu .

Ufff .

Z lekka mam dosyć , choć nie ukrywam , że tak mi się ułożyła praca zawodowa , że przed każdą imprezą miałam jeden dzień wolny i spokojnie mogłam wszystko przygotować i dopiąć na ostatni guzik .

Wczoraj obchodziliśmy 24 urodziny naszej Małej .

Z tej to okazji dopadła mnie smutna refleksja , że już niedługo nasze pisklę wyfrunie z domu o czym powoli zaczyna przebąkiwać .

Smutne to choć doskonale wiem , że taka jest właśnie kolej rzeczy 😦 . Czytaj dalej

Czy to naprawdę konieczne ? :(

Czy to naprawdę konieczne ? 😦

Od kilku dni Łódź „żyje”  śmiertelnym wypadkiem 9 letniej dziewczynki , która nagle wtargnęła na torowisko i wpadła pod rozpędzony tramwaj . Wiadomo , że z tego nierównego pojedynku sił wyjść cało nie mogła , toteż cała  sprawa zakończyła się tragicznie . W związku z tym wypadkiem ponownie rozgorzała dyskusja na temat bezpieczeństwa na ulicach , zachowania kierowców i niezachowania ostrożności przez dzieci . Czytaj dalej