Życie studenta.

Życie studenta.

14 dni temu skończyło się beztroskie życie studenta. No może nie było ono tak całkowicie usłane różami 😉 ( bez kolców oczywiście ) , ale w owym czasie do najważniejszych życiowych decyzji mojej Małej było co skonsumować na śniadanie lub wczesny obiad i w co się ubrać do pracy. Mimo że oficjalnie Mała pracuje na pół etatu przez 3 miesiące wakacyjne pracowała prawie na cały etat. Układ ten całkowicie jej odpowiadał bo zarabiała prawie dwukrotnie tyle ile ma na umowie i  za pierwsze zarobione pieniądze : Czytaj dalej

Reklamy

Pech albo złe układy .

Pech albo złe układy .

 

Pisałam Wam ostatnio że moje dziecię wyfrunęło z domu na urlopo-wakacje.

Mała zdecydowała się na ten dramatyczny krok  – czyli wyjazd za granicę – bo w Polsce przez ostatnie kilka lat trafiała na chusteczkową pogodę.

 Ona chyba w kwestii aury jest pechowa , bo kiedy  ona wracała z wyjazdu a w krótkim czasie  my wyjeżdżaliśmy lub my wracaliśmy a ona wyjeżdżała (  my tzn ja ze Ślubnym ) to mieliśmy ZAWSZE piękną pogodę a ona ZAWSZE zimno i deszczowo. Czytaj dalej

Podziękowanie.

Podziękowanie.

Chciałabym wszystkim bardzo serdecznie podziękować za wszelkie rady dotyczące „gardłowej sprawy” mojej córki.

Huśtawka z zapaleniem krtani trwa nadal , ale nie jest już to co było. Bywają dni/godziny , że Mała mówi już całkiem niezłe , a następnego dnia lub kilka godzin później skrzypi jak nienaoliwione drzwi .  Jest jednak na tyle „dobrze” że już ją słychać i mam nadzieję że jutro kiedy stanie przed Komisją nie nastąpi nagła utrata głosu , a moje dziecko na egzaminie licencjackim nie będzie się bawiło w kalambury połączone z pantomimą 😉 . Czytaj dalej