Jak sroka.

Jak sroka.

Święta cichaczem skradają się do naszych domostw. Członkowie domowych społeczności odczuwają to szczególnie w portfelach , panie domu w rękach i kolejkach , dzieciarnia w obudzonym w nich ADHD 😉 , a użytkownicy odbiorników radiowych i telewizyjnych poprzez zmysły odpowiedzialne za słuchanie i widzenie 😀 .Wzrokowcy odnotowują wysyp świątecznych dekoracji , ale tym razem tych domowych bo sklepowe i miejskie nasze oczy cieszą już od ponad miesiąca . Tak więc aby tradycji stało się zadość i ja wpadłam w szał świątecznego strojenia . Ale o dziwo w tym roku szło mi wybitnie pod górkę . Niby plan szczegółowy był , ale efekt końcowy w żaden sposób nie satysfakcjonował moich zmysłów . Zakupiona żywa choinka po odzianiu w świąteczne szatki nie cieszyła oczu , kuchnia też była jakaś bezpłciowa , w pokoju mimo masy czerwieni było ponuro jak w jaskini .  Zwołałam więc zebranie w celu ustalenia co jest nie tak . Mało współpracujący w temacie członkowie rodziny stwierdzili że im wszystko gra i buczy , ale mnie ani nie grało ani nie buczało . Czytaj dalej

Reklamy

Za każdą cenę .

Za każdą cenę .

Jakieś dwa tygodnie temu robiąc porządki w laptopie i na dysku zewnętrznym postanowiłam całą muzykę którą przez lata zbierałam , przegrać na kartę micro i wrzucić w odtwarzacz mp3 . Muzykę miałam uporządkowaną bo podzieloną na polską , zagraniczną , instrumentalną , elektroniczną  i poważną . Oczywiście była także posegregowana w/g wykonawców . Kiedy wrzuciłam ją w moją mp3 irytowało mnie właśnie to moje uporządkowanie . Czytaj dalej