Złośliwość losu (pogody).

Złośliwość losu (pogody).

We wtorek wieczorem po pracy przyjechała do mnie córka na działkę. W środę chciała odpocząć na łonie przyrody , wygrzać się na słońcu i złapać troszkę opalenizny przed sobotnim weselem na które idzie ze swoim chłopakiem.

Czytaj dalej

Reklamy

Zgnilizna moralna.

Zgnilizna moralna.

Siedzę sobie na działce i staram się przetrwać jakoś te afrykańskie upały. Na działce i tak nie jest tak źle bo pomimo 30 stopni w cieniu które wskazuje termometr często wieje super wiaterek niosący prawdziwą ulgę . Dzisiaj prognozują największy upał , więc profilaktycznie siedzę ukryta w cieniu , bo chyba trochę ten upał negatywnie wpłynął na mnie bo od rana miałam koszmarny ból głowy , zawroty , mdłości , mroczki przed oczami i inne takie bajery. Ze słońcem nie przesadziłam na bank , ale chyba się porządnie odwodniłam 😞.

Czytaj dalej

Świat się zmienia.

Świat się zmienia.

Od dwóch dni urlopuję na działce. Wczoraj wybrałam się na wycieczkę rowerową i wracając zobaczyłam coś co przykuło mój wzrok , a mianowicie ścieżka spacerowo-rowerowa .

<!–more–>

Niebywale się zdziwiłam bo ścieżka prowadziła nad prywatny staw hodowlany . Nigdy nie było można tam dojść ani dojechać a tu proszę nagle coś nowego powstało. Zawróciłam aby zobaczyć o co kaman a tam wokół całego stawu wybudowano ścieżkę , staw otoczono barierkami i zrobiono go ogólno dostępnym. Brakuje tam jeszcze tylko ławeczek aby spocząć . Myślę jednak że i one niedługo się pojawią ku uciesze spacerujących. Bardzo na plus zmienia się miejscowość w której mam działkę. A oto kilka fotek tego uroczego miejsca .

Czyż nie pięknie ☺.

Pozdrawiam Ruda