Rossmann szaleje.

Rossmann szaleje.

Nie wiem czy wiecie drogie Panie i drodzy Panowie , ale Rossmann szaleje. 

Tylko dziś i jutro można w sklepie zrobić zakupy 1+1.

Jedną rzecz kupujecie , druga jest gratis.

W ramach oferty są perfumy , wody toaletowe , dezodoranty , żele pod prysznic i szampony.

Warto skorzystać z tej akcji bo szybko pewno podobna się nie pojawi. 

Ja kupiłam sobie ulubiony zapach firmy Bourjois Kobako i zaryzykowałam z nowym o nazwie Evasion. Czytaj dalej

Reklamy

Niedzielny szok.

Niedzielny szok.

Byłam wczoraj z rodziną u teściowej na imieninach.

Wracając do domu koło 18-tej podjechaliśmy do Manufaktury bo córka chciała sobie zakupić w Rossmanie pewien kosmetyk. Rossmanów w Łodzi jak mrówek w mrowisku , ale to co chciała kupić podobno dostępne było tylko w tym jednym jedynym . Nie cierpimy jeździć w weekendy po galeriach handlowych , a Mała  borykająca się teraz z natłokiem zajęć   nie ma czasu aby jeździć po mieście więc postanowiliśmy skorzystać z okazji że byliśmy blisko . Czytaj dalej

Wielkanocne początki.

Popatrzyłam sobie wczoraj w kalendarz i z lekkim zdziwieniem odkryłam , że już za 12 dni święta .

No niby jeszcze szmat czasu , ale jak tu zebrać się do kupy ( czyli zabrać do roboty ) kiedy jednego dnia za oknem  wiosna która dodaje skrzydeł , a następnego dnia  zima skutecznie przybija mnie do podłogi .

Dziś znowu jest  ładnie i czuję , że na plecach coś delikatnie mi wyrasta  , ale czy po powrocie do domu jeszcze będą tam jakieś zalążki skrzydeł to tego nawet najstarsi Indianie nie wiedzą. Czytaj dalej

Obiecanki nie cacanki .

Po wczorajszym poście o shoppingowym szaleństwie , niektórzy moi czytelnicy rządni mocnych wrażeń zapragnęli obejrzeć dokonane zakupy na ich właścicielce czyli na mnie. Kochani nie wiem czy to jest dobry pomysł , bo jak zauważyliście z uwagi na poziom bloga i żeby nie straszyć czytelników unikam ukazywania swojego oblicza 😉 .

Jednak wczoraj przyciśnięta do muru waszymi prośbami nagięłam ciut tę zasadę .

Ale tylko CIUT  dla jasności ;).

No to co. Słowo się rzekło. Posunę się jednak do malutkiego podstępu ;).

Za negatywny odbiór wizualny nie ponoszę żadnej odpowiedzialności , a zapewne liczne  skargi i zażalenia za uszczerbek na zdrowiu psychicznym jak i fizycznym z bolącym sercem przyjmuje w komentarzach 😀 . 

No to co  –  gotowi ??? Czytaj dalej

Chabrowe szaleństwo czyli dziękuję Ci mężu .

Zaszalałam . Normalnie zaszalałam.

Dobrze , że przy okazji nie oszalałam , choć byłam tego bliska.

No , ale od początku.

 W sobotę jak niektórzy z Was już wiedzą wybrałam się do Galerii Łódzkiej w celu obejrzenia wystawy „Kolejomania” ( tu ) . Nim jednak poszłam na wystawę skierowałam swoje kroki do Tesco wysłana przez męża z arcyważną misją zakupienia kabli rozruchowych do auta 😉 .

„To” Tesco darzę „wybitną sympatią”  , gdyż  niejednokrotnie zostawiłam w nim nadprogramowe fundusze jakimi dysponowałam 😉  . Czytaj dalej

Stracony talent czyli SZOK to za mało ;).

           Jestem w szoku i to nie byle jakim szoku , ale GIGA MEGA SZOKU.

Jestem w takim szoku że szczęka mi opadła do samej ziemi i musiałam ją zbierać pośród pasażerów komunikacji miejskiej którzy jakoś dziwnie mi się przyglądali 😉

Myślałam że niewiele rzeczy potrafi mnie wprawić w takie osłupienie jak coś co dziś ujrzałam .

W ułamku sekundy doszłam do wniosku że zmarnowałam życie – swoje życie.  Czytaj dalej